Cmentarz wojenny w Uhercach Mineralnych

Miejsc takich jak to jest na naszych mapach wiele. Niestety nie powinniśmy się w żaden sposób cieszyć, że je mamy. Mowa tutaj o cmentarzach, w których chowano poległych żołnierzy z czasów wojen światowych. Jako że braliśmy udział w obu tych starciach, znajdują się w naszej ojczyźnie zbiorowe mogiły osób, które walczyły o nasz kraj. To smutne, że oni walczyli za nas, a my nie możemy dać im chociaż godnego pochówku. Nie jest to jednak do końca nasza wina — nie było wtedy czasu na to, aby odprawiać każdemu pogrzeb, bo zmarłych było tak wielu. Niestety nie udało nam się do tej pory zidentyfikować, kto tak naprawdę leży na cmentarzach wojskowych z tamtych lat. Mimo wszystko powinniśmy dbać o te miejsca. Nie wolno nam o nich zapomnieć, ponieważ gdyby nie osoby, które na nich leżą, nas też by nie było. Z tego powodu, będąc nawet na wakacjach, powinniśmy zaglądać do takich miejsc. Możemy zapalić lampkę czy po prostu pomodlić się za tych wszystkich ludzi.

Miejscem, które powinniśmy odwiedzić, będąc w Bieszczadach, jest cmentarz wojenny z czasów pierwszej wojny światowej. Znajduje się on w Uhercach Mineralnych, wokół których toczyły się wtedy walki. Aktualnie znajduje się tutaj siedemnaście bezimiennych mogił, w których leżą łącznie setki ciał. Na szczęście jakiś czas temu teren cmentarza został wyremontowany, więc w ciągu kilku następnych lat nie popadnie on w ruinę. Niestety nie jest znana liczba leżących tutaj żołnierzy, ponieważ nie zdecydowano się na to, aby poddać to miejsce dokładnej ekspertyzie. Uznano, że zmarłym choć po śmierci należy się spokój.

Wybierając się w to miejsce, powinniśmy zadbać również o zakwaterowanie. Nawet w sezonie powinniśmy bez większych problemów znaleźć pokój, w którymś z pensjonatów. Na szczęście Uherce Mineralne posiadają rozbudowaną bazę noclegową, która zadowoli każdego, kto odwiedzi to miejsce. Zaplecze noclegowe miejscowości składa się z licznych hosteli, pensjonatów, kwater prywatnych czy popularnych ostatnio agroturystyk. Każdy turysta na pewno będzie w stanie wybrać miejsce do spania, które spełni wszystkie jego oczekiwania.

Dąbki i najlepsza plaża w Polsce

Z racji ogromnej ilości nadmorskich miasteczek, wsi i wielkich kurortów, tym małym miejscowościom niezwykle trudno się wybić i wypromować ponad konkurencję. Stosują szereg różnych chwytów reklamowych, kusząc turystów atrakcyjnymi cenami, wysokim komfortem wypoczynku, zróżnicowanymi atrakcjami. Jednak tym, czym postanowiły się promować polskie Dąbki nie jest ani rozbudowana baza noclegowa, ani szereg restauracji, pubów i barów czy nawet ogrom przeróżnych atrakcji. Zatem co? Unikalny pomysł. Włodarze miejscowości wpadli na zupełnie nowy i zaskakujący pomysł, chociaż paradoksalnie bardzo oczywisty – promują swoją miejscowość jako tą, która ma najlepszą i najczystszą plażę w Polsce.

Nie jest to wytarty slogan, lecz w całości oparty na prawdzie: plaże w tym rejonie Bałtyku są wyjątkowo piaszczyste i posiadają bardzo spokojne, łagodne zejście do morza. Stojąc nawet dziesięć metrów od brzegu wciąż ma się wodę nie dalej niż po kolana, dlatego to bardzo bezpieczne i przyjazne miejsce dla małych dzieci. Nie bez znaczenia jest także fakt, że w Dąbkach plaża ma nie tylko bezpieczne zejście do morza, ale przede wszystkim jest wyjątkowo czysta. Rządzący bardzo dbają o to, aby w okresie letnim plaża była sprzątana codziennie – wymieniane są nie tylko pojemniki na śmieci, ale zbierane również wszelkie pozostałości po turystach, którzy nie zawsze potrafią po sobie posprzątać. Dzięki temu w roku 2015 to właśnie tutejsza plaża została obwołana najczystszą i najbardziej przyjazną turystom w Polsce, a włodarze Dąbek zapowiadają, że w kolejnym sezonie będą nadal kontynuowali swoją politykę sprzątającą.

Oczywiście dla wielu osób czysta i bezpieczne miejsce do plażowania nie jest wystarczającym czynnikiem do tego, aby zdecydować się na nocleg w Dąbkach, dlatego takich turystów kusi się również innymi rzeczami. Najczęściej są to niskie i korzystne ceny wynajmu pokojów noclegowych, apartamentów lub kwater prywatnych. Rezerwując nocleg wcześniej w Dąbkach można nawet liczyć na niewielki rabat (więcej meteor-turystyka.pl); dodatkowo w wielu pensjonatach i ośrodkach wypoczynkowych istnieje również darmowa wypożyczalnia sprzętu plażowego dla turystów. To ogromne ułatwienie dla tych gości, którzy nie chcą ze sobą wozić ciężkich parawanów, koców, parasoli czy składanych leżaków, ale wolą je wypożyczyć bezpośrednio na miejscu.

Babia Góra – atrakcje w Zawoji

Zawoja to wieś położona na stokach Beskidu Żywieckiego i Beskidu Makowskiego, u podnóża Babiej Góry. Jest to jedna z najdłuższych wsi w Polsce, gdyż jej zabudowania ciągną się przez około 18 km. Jest to również wieś bardzo dużo, liczy około 6,5 tysiąca mieszkańców, w jej obrębie wydzielonych jest aż 6 sołectw, ponadto w jej skład wchodzi 170 nazwanych przysiółków, 15 nazwanych części wioski i 2 osady. Jednakże to nie zabudowa miejscowości, ale jej piękne położenie, jest tym co od lat przyciąga tu turystów. Główną atrakcją jest oczywiście Babia Góra. Baza wypoczynkowa (Zawoja noclegi – http://meteor-turystyka.pl) zachęca do spędzenia kilku dni w tej malowniczej okolicy.

Babia Góra, czy też jak z niemieckiego brzmi jej nazwa Diabelski Szczyt, to masyw górski w Beskidzie Żywieckim (Beskid Żywiecki-http://wikipedia.org), a dokładniej w Paśmie Babiogórskich. Jej najwyższym szczytem jest Diablak, wznoszący się na wysokość 1725 m n.p.m., który też często nazywany jest Babią Górą. Jest on zaliczany do Korony Gór Polski, gdyż jest najwyższym szczytem Beskidów Zachodnich.

Nazwa Babia Góra według ludowych legend pochodzi od baby-olbrzymki, która to przed swoją chałupę miała znieść kupę kamieni, które utworzyły masyw. Według innej legendy, góra to narzeczona zbójnika, która skamieniała z rozpaczy, gdy zabito jej ukochanego. Jeszcze inna legenda mówi o brankach, które zbójnicy ukrywali w jaskiniach znajdujących się u stóp masywu. Babia Góra ma także kilka innych nazw: w XIX wieku nazywano ją na przykład Królową Beskidów (ze względu na jej wysokość), Matką Niepogód lub Kapryśnicą (to ze względu na to, że pogoda potrafi się tu zmienić w parę minut), natomiast dziś mieszkańcy Orawy często używają nazwy Orawska Święta Góra.

Masyw Babiej Góry jest miejscem, gdzie występują rzadkie gatunki, jak na przykład: turzyca pchla, okrzyn jeleni, tojad morawski, rogownica alpejska. Oczywiście walorów przyrodniczych jest znacznie więcej, czego najlepszym dowodem jest fakt, że w roku 1954 utworzono Babiogórski Park Narodowy, który swym obszarem objął opisywany masyw. Dodatkowo w roku 1977 BPN został wpisany na listę rezerwatów biosfery UNESCO. Siedziba parku znajduje się w Zawoi, tu też znajduje się Ośrodek Edukacyjny BPN.

Korbielów zimą

Jeżeli nie wiesz jeszcze, gdzie udać się na zimowy wypoczynek, to koniecznie sprawdź jakie atrakcje turystyczne czekają w zimowym Korbielowie. Ta niewielka miejscowość turystyczna położona jest w samym sercu Beskidu Żywieckiego. Kursują do niej busy odjeżdżające przynajmniej raz na godzinę z Żywca. Bez problemu dojedziesz tu również własnym środkiem transportu. Baza noclegowa w Korbielowie to ponad siedemdziesiąt obiektów zróżnicowanych pod kątem wielkości i standardu. Najdroższe są apartamenty w większych pensjonatach, zaś tani nocleg znajdziesz w prywatnych kwaterach (więcej info na meteorze).

Korbielów jest jednym z bardziej znanych ośrodków sportów zimowych położonych w Beskidzie Żywieckim (więcej na wikipedii). Znajdują się tu liczne trasy zjazdowe, które w przypadku niewielkich opadów śniegu są sztucznie naśnieżane. Dzięki zainstalowanemu oświetleniu możesz po nich zjeżdżać nawet po zachodzie słońca. W miejscowości tej znajdują się również liczne punkty gastronomiczne, w których zjesz smaczny i zdrowy posiłek. Czyste powietrze oraz liczne atrakcje turystyczne sprawiają, że w szczycie sezonu bywa ciężko ze znalezieniem wolnej kwatery. Najlepiej jest miejsce noclegowe zarezerwować odpowiednio wcześniej, ale jeżeli lubisz spontaniczne wyjazdy, to warto przejeżdżając przez Żywiec zatrzymać się w punkcie informacji turystycznej i na tablicy ogłoszeniowej szukać reklam noclegów. Przy wszystkich ofertach znajdują się numery telefonów do właścicieli, więc w krótkim czasie jesteś w stanie znaleźć odpowiednie miejsce do spania.

Jeżeli nie jesteś miłośnikiem białego szaleństwa na dwóch deskach, to dzięki rozbudowanej ofercie turystycznej możesz znaleźć w Korbielowie wiele innych zimowych atrakcji. W przypadku gdy lubisz szybką jazdę i dreszczyk emocji możesz wypożyczyć skuter śnieżny. Zjeżdżając z góry z dużą szybkością musisz jednak uważać na narciarzy, tak aby nikomu nie zrobić krzywdy. W Korbielowie są również organizowane kuligi konne. Jest to doskonała okazja do przejażdżki po okolicy w konnym zaprzęgu, a także do późniejszej integracji przy ognisku. Jeżeli jeszcze nigdy nie spędzałeś ferii zimowych w Korbielowie, to koniecznie udaj się tam na najbliższy wypoczynek, a wspaniała atmosfera, przyjaźni gospodarze i liczne atrakcje sprawią, że będziesz chciał wracać tam każdego roku.

Półwysep Helski to też Kaszuby

Pierwszym skojarzeniem na hasło „Kaszuby” przychodzi region w południowej Polsce o własnej tradycji i języku. Gwara kaszubska, obok Śląskiej jest jedną najłatwiej rozpoznawalnych dialektów języka polskiego. Kaszubi to rodowici mieszkańcy Pomorza – autochtoni posługujący się etnolektem. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, na jakim obszarze można spotkać tych ludzi. W świadomości większości jest to obszar pomorza w okolicy zatoki Gdańskiej. Okazuje się, że Kaszuby są bardzo popularnym kierunkiem wakacyjnych wyjazdów. Umowny (lub symboliczny) początek Polski ma swoje miejsce właśnie na tym terenie. Mierzeja Helska bo o niej mowa jest położona właśnie na Kaszubach.

Każdy kto spędził urlop w jednej z helskich miejscowości, za pewne widział dwujęzyczne oznaczenia. Wszystkie miejscowości na Półwyspie Helskim to stare kaszubskie osady, a zwłaszcza portowy Hel i rybacka Kuźnica. Rdzenni mieszkańcy tej części kraju posługują się specyficzną odmianą języka kaszubskiego – Nordą, charakterystyczną dla mieszkańców północnego regionu – Pucka i Wejherowa. Przyjeżdżając na urlop w tą cześć wybrzeża warto zwrócić uwagę na ślady kaszubskiej kultury. Wszystkie nazwy miejscowości na Mierzei Helskiej wywodzą się z języka kaszubskiego. Nazwa Hel, pojawiła się w przekazach już w XII wieku, jako kaszubska wieś o nazwie Gellen. Nazwa Jastarni utożsamiana jest z Jastra, co może oznaczać coś jasnego lub Wielkanoc. Z kolei miejscowość Kuźnica, czyli po kaszubsku i niemiecku Kusfeld znaczy dosłownie „miejsce pocałunku”, czyli symboliczne zetknięcie się morza z zatoką. Tylko nazwa Jurata pochodzi od nazwy żmudzkiej bogini. Jak zwykle w przypadku legend rzecz dotyczy wątku miłosnego. Otóż bogini wbrew woli ojca zakochała się w ubogim rybaku, a ten dowiedziawszy się o tym roztrzaskał jej podwodny pałac z bursztynu.

Wypoczywając na pięknych plażach Półwyspu Helskiego warto w wolnej chwili poświęcić trochę uwagi ginącej już kulturze Kaszubów. Bogata oferta noclegowa Kaszub przyciąga do Juraty, Jastarni, Kuźnicy, Chałup czy Helu tysiące turystów. Mają oni do swojej dyspozycji kilometry piaszczystych i szerokich plaż po obu stronach mierzei: od północy otwarte morze Bałtyckie, po drugiej stronie ciepłe wody Zatoki Puckiej. Plaża, słonce i noclegi – Kaszuby mają receptę na przyciągnięcie do siebie turystów.

Jak radzić sobie z upałem w Koszalinie?

Upał zdaje się być pożądany na wakacje w Polsce, przy czym może działać w sposób zdradliwy. Trzeba z niego umieć korzystać tak, aby nie doprowadzić do poparzenia słonecznego lub przegrzania organizmu. Dlatego też należy rozsądnie podchodzić do tematu opalania się – z wakacji najlepiej jest przywieźć piękną opaleniznę, a nie stan chorobowy. Wakacje nad Bałtykiem sprzyjają opalaniu. Noclegi w gorącym Koszalinie to nie lada gratka dla osób, które pragną spędzać wakacje nad morzem, ale niekoniecznie chcą swój czas oddawać wyłącznie plaży.

Nie wystawiać się na słońce w samo południe

W godzinach południowych słońce grzeje najsilniej – niektórym osobom wydaje się, że leżakując o tej porze na nadmorskiej plaży bardzo szybko osiągną wymarzony efekt zbrązowienia skóry. Tymczasem szybkość działania promieni słonecznych wcale nie musi być korzystna ani dla skóry, ani dla ogólnego stanu zdrowia. Trzeba pamiętać, że wiatr od morza nieco znieczula słoneczny gorąc, co powoduje, że można nie zauważyć momentu zarumieniania się skóry. Poparzenie słoneczne to bardzo bolesne doznanie "upiększone" licznymi pęcherzami na skórze, dość trudne w medycznym i pielęgnacyjnym traktowaniu głównie z uwagi na obolałość pacjenta. Metoda starszych roczników to nakładanie na ciało maślanki – obecnie branża farmaceutyczna ma swoje specyfiki, które są wygodne w stosowaniu, ale ich skuteczność zależy też od stopnia poparzenia słonecznego. Jeśli objawy powiązane z rumieniem nie ustępują, konieczna będzie wizyta u lekarza i zastosowanie metod, które będą zapobiegać występowaniu ewentualnych powikłań. Osoby starsze są narażone na udar, dlatego też do tematu słońca nie wolno podchodzić wyłącznie w sposób wakacyjny, ale przede wszystkim poważny.

Woda jest postawą

Nie tylko w czasie upałów trzeba dbać o jakość i ilość wypijanych płynów. Lubiane przez ludzi napoje kolorowe niekoniecznie są dobre dla nawodnienia organizmu, nawet jeśli zapewnia tak reklama. Pojenie siebie wodą mineralną też powinno być nieprzesadne – chyba że człowiek wie, których konkretnie składników mineralnych brakuje mu najbardziej. Najlepsza okazuje się być zwykła woda źródlana, która nie zawiera mniej lub bardziej podstępnych ulepszaczy. Woda powinna być stałym elementem wyposażenia każdej wakacyjnej plażowej torby i torebki – powinna towarzyszyć człowiekowi przez cały, nie tylko wakacyjny czas.

Wakacje w Sarbinowie = brak nudy

Wiele osób co roku ma niemały dylemat, a to ze względu na brak pomysłu gdzie spędzić wakacyjny urlop. Naturalnie jest wiele możliwości, jednak sporo turystów wybiera nadmorskie miejscowości, bowiem łatwo tam znaleźć atrakcje zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Na polskim wybrzeżu nietrudno znaleźć miejsce, w którym spędzi się niezapomniany czas. Godne uwagi jest między innymi nieduże Sarbinowo leżące w pobliżu Mielna.

W przypadku każdego wakacyjnego wyjazdu niezwykle ważną rolę odgrywa jego dobra organizacja. Istotne podczas przygotowań do wyjazdu na urlop jest znalezienie odpowiedniej bazy noclegowej. W Sarbinowie działa wiele miejsc, w których mogą zatrzymać się turyści, są to między innymi wille, pensjonaty, ośrodki wczasowe czy po prostu prywatne kwatery. Jak widać każdy wczasowicz znajdzie coś dla siebie.

Chyba każdy turysta spędzający urlop nad morzem myśli o tym, żeby jak najwięcej czasu spędzić na plaży, wylegując się na słońcu lub zażywając morskich kąpieli. Oczywiście dla turystów spędzających urlop w Sarbinowie realizacja tego założenia nie powinna być problemem. Powinni jednak pamiętać, że to nie jedyna forma rozrywki dostępna w tej nadmorskiej miejscowości.

Po kilku godzinach spędzonych na plażowaniu warto udać się na spacer po miasteczku i przyjrzeć się jego zabudowie. Niektóre budynki pochodzą z przełomu XIX i XX wieku i są obiektami godnymi uwagi. Warto iść także na promenadę, z której widać morze, można również się posilić w jednej z restauracyjek czy smażalni ryb. Także wieczorem dobrze wybrać się właśnie na sarbinowski deptak i spędzić czas bawiąc się na dyskotece zorganizowanej pod gołym niebem.

W przypadku kiedy wczasowicze chcą spędzić trochę czasu aktywnie powinni rozważyć zorganizowanie wycieczki do Mielna. Nieduża odległość (miejscowości dzieli bowiem tylko około 8 km) skłania do odbycia przejażdżki rowerowej. W samym Mielnie warto wybrać się na przykład do tamtejszego parku linowego, w którym są przygotowane trasy dla najmłodszych, ale także dorosłych o różnym poziomie zaawansowania. Będąc w Mielnie można wybrać się także nad tamtejsze Jezioro Jamno, nad którym funkcjonują wypożyczalnie wodnego sprzętu. Ciekawą opcją jest także możliwość odbycia rejsu statkiem turystycznym po jeziorze.

Park Wodny Jan w Darłówku

Darłówko to niezwykle popularna nadmorska miejscowość, która przyciąga do siebie co roku masę turystów. Oprócz naturalnych atrakcji w postaci morza i piaszczystej, szerokiej plaży miejscowość ta ma do zaoferowania szeroką paletę atrakcji.

Oprócz szerokiej bazy noclegowej w Darłówku, którą sprawdzić można na http://meteor-turystyka.pl/noclegi,darlowko,0.html, miasto zaprasza wszystkich miłośników basenów i atrakcji wodnych do jedynego takiego parku wodnego w okolicy. W ofercie znaleźć można między innymi basen sportowy wymiarach 25 na 12,5 metra, basen rekreacyjny duży i mały, który połączony jest z basenem zewnętrznym, basenem dla dzieci oraz dziką rzeką, dwiema zjeżdżalniami, ślizgawkami oraz jacuzzi. Park wodny to świetny pomysł na spędzenie słonecznego dnia w bezpiecznym miejscu. Wewnętrzny basen przeznaczony jest dla wszystkich miłośników plażowania. Oprócz wodnych atrakcji na terenie parku odwiedzić można również kręgielnie, gdzie przy doborowym towarzystwie spędzić można miło wieczór lub popołudnie. Oprócz tego w ofercie znaleźć można sauny tradycyjne, łaźnie parowe oraz sauny infrared. Ostatnią, najprzyjemniejszą atrakcją znajdującą się w parku wodnym to odnowa biologiczna. Odprężyć można się przy masażach klasycznych oraz indyjskich a także poprawić jakość, koloryt i jędrność skóry twarzy jak i całego ciała.

Park Wodny Jan to świetny ośrodek rekreacyjno – wypoczynkowy. Spędzić można tu cały dzień nie dając nudzie za wygraną. To również idealne miejsce na zabawy dzieci, ze względu an wielość ciekawych miejsc i atrakcji znajdujących się w jednym budynku.

Bursztyn i borowina – Grzybowo

Nie każdy wie, że Grzybowo to nie tylko miejscowość turystyczna. Oczywiście, mamy tutaj bogatą bazę noclegową (klik>> meteor-turystyka.pl/noclegi,grzybowo,0.html). Liczne prywatne kwatery oferują swoje noclegi. Grzybowo jest najczęściej odwiedzane ze względu na swój walor wypoczynkowy. Znajdziemy tutaj przepiękną i czystą plażę – oczywiście z bezpośrednim dostępem do Morza Bałtyckiego, gdzie możemy pooddychać czystym powietrzem.

Nie każdy wie, że na grzybowskiej plaży znaleźć można skarby. Te skarby nazywane są inaczej „złotem Bałtyku”, a  w dawnej Polsce określało się je jako jantar. Mowa oczywiście o bursztynie. W Grzybowie możemy liczyć nawet na znalezienie tak zwanych inkluzji. Są to owady, kawałki roślin lub nasion zatopione w żywicznej masie. Nie są to jednak najłatwiejsze do znalezienia okazy. Aby na nie trafić, trzeba być niezwykle spostrzegawczym oraz mieć po prostu spore szczęście. Bursztyny (klik>> wikipedia.org/wiki/Bursztyn_ba%C5%82tycki) na plaży najłatwiej znaleźć po jesiennych i zimowych sztormach. Są one wyrzucane przez morze wraz z glonami, wodorostami oraz skorupkami małży. Najłatwiej je znaleźć śledząc mewy szukające pokarmu.

Do dziś nie wiemy dokładnie, skąd bierze się bursztyn. Najnowsze badania naukowe utrzymują, że bursztyn wcale nie powstaje w Bałtyku oraz najprawdopodobniej wcale nie z żywicy drzew iglastych, jak kiedyś uważano. Przypuszczalnie powstał on w środku lądu, a dopiero dzięki ruchom kolejnych lodowców dostał się do morza.

Będąc w Grzybowie, warto też poznać historię tej miejscowości. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z ksiąg miejskich z 1320 i 1323 roku. Mowa tam o bliżej nieokreślonej wiosce należącej do rycerza Arnolda de Gribowe, położonej niedaleko Kołobrzegu. Przypuszcza się jednak, że ta forma wsi uległa zagładzie. Odbudowano ją dopiero pięć wieków później, głównie ze względu na eksploatację torfu. Służył on wtedy głównie jako opał, nawóz do użyźniania gleby oraz podściółka dla zwierząt domowych. Lecznicze właściwości borowiny zaczęto wykorzystywać dopiero pod koniec XIX wieku – i tak pozostało już do dzisiaj. Wydobycie torfu miało wielkie znaczenie dla rozwoju wioski – w ciągu pierwszych 60 lat wieś zamieszkiwało ponad 500 osób. Gdy eksploatacja torfu się zmniejszyła na początku XX wieku – ilość mieszkańców zmalała do 342 w 1939 roku.

NIespotykane piękno Roztoczańskiego Parku Narodowego

Odwiedzając przepiękne Roztocze, warto zarezerwować odpowiednią ilość czasu na zwiedzenie Roztoczańskiego Parku Narodowego. Warto wiedzieć, że jest to najbardziej zalesiony park narodowy w Polsce. Lasy stanowią ponad 95% chronionej powierzchni. Chcąc mieć jak wygodniejszy dostęp do atrakcji Roztoczańskiego Parku Narodowego (https://pl.wikipedia.org/wiki/Roztocza%C5%84ski_Park_Narodowy) jako bazę wypadową dobrze jest wybrać Zwierzyniec. Baza noclegowa (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,roztocze,58.html) jest tutaj bardzo dobrze rozwinięta, a samo miasteczko oferuje wiele atrakcji. Łatwo nam będzie znaleźć noclegi o zróżnicowanym standardzie i cenie.

Zwierzyniec to główny ośrodek turystyczny Roztocza, ale nie oznacza to, że natkniemy się tu na tłumy turystów, zatłoczone deptaki i stragany oferujące kiczowate pamiątki. W Zwierzyńcu znajduje się siedziba Roztoczańskiego Parku Narodowego. Będziemy mogli tutaj zaopatrzyć się w mapy, przewodniki i broszury opisujące najważniejsze skarby przyrodnicze i miejsca warte zobaczenia. Rozpoczynając zwiedzanie Roztoczańskiego Parku Narodowego dobrze w pierwszej kolejności odwiedzić Ośrodek Edukacyjno-Muzealny, mieszczący się w budynku siedziby parku. Zobaczymy tam bardzo ciekawą ekspozycję, przybliżającą nam przyrodę terenów parku. Nowoczesna forma przedstawienia eksponatów spowoduje, że wizyta nie będzie nudna, nawet dla najmłodszych zwiedzających. Planując wycieczki po Roztoczańskim Parku Narodowym, mamy do dyspozycji kilka szlaków turystycznych, ścieżek edukacyjnych i tras rowerowych. Szczególnie ta ostatnia forma zwiedzania jest warta polecenia. W Zwierzyńcu bez problemu wypożyczymy rower (także z fotelikiem dla dziecka), nie ma więc konieczności zabierania własnego. Aby poczuć wspaniałą atmosferę Roztocza, warto wybrać się na rowerową wycieczkę ze Zwierzyńca do Florianki. Trasa jest płaska, bardzo łatwa, dostępna praktycznie dla każdego.

Florianka to przysiółek położony w samym sercu roztoczańskich lasów. Miejsce, po dotarciu do którego poczujemy, jakbyśmy przenieśli się w czasie. Znajduje się tutaj muzealna Izba Leśna, gdzie będziemy mogli zobaczyć i poczuć jak przed laty wyglądało życie i praca leśniczego na Roztoczu. A to nie jedyna atrakcja tego miejsca. Tuż obok będziemy mogli podziwiać żywy symbol Roztoczańskiego Parku Narodowego, konika polskiego. We Floriance znajduje się stadnina, w której hoduje się tą "zabytkową" rasę dzikiego konia. Zwierzęta mają fantastyczne warunki i ogrom przestrzeni, dzięki czemu możemy je podziwiać niemalże w naturalnym środowisku. Zapewniam, że ta wycieczka, będzie wspaniałą zachętą do dalszego zwiedzania Roztocza i zostawi niezapomniane wrażenia.